Spotkanie z prof. Janem Miodkiem

Iluż z nas poznało piękno polszczyzny oglądając Jego programy telewizyjne?

Powszechnie znany, ceniony i lubiany polonista, a przede wszystkim językoznawca, z Uniwersytetu Wrocławskiego, był gościem specjalnym XXII „Biesiady u Bartnika”. Jego wykładu uczestnicy dorocznej konferencji pszczelarskiej wysłuchali jako pierwszego.
Profesor mówił nie tylko o miodzie w dziejach polszczyzny, ale w licznych dygresjach - budząc niejednokrotnie wesołość, zaciekawienie i zdziwienie słuchaczy - rozpracowywał nazwy własne miejscowości (np. Stróże) czy nazwiska o pszczelim lub bartnym rodowodzie.
Dla wielu słuchaczy sporym zaskoczeniem było odkrycie, że nazwa „niedźwiedź” wiedzie swój rodowód ze zlania się w jedno dwóch prasłowiańskich słów: „mied” i „jed”. Tak powstał „miedjed” (miodojad), który przez wieki wyewoluował nam fonetycznie w... niedźwiedzia.
Już po konferencji stał się najbardziej rozchwytywanym gościem „Biesiady”, rozdającym autografy, fotografującym się z pszczelarzami, włączającym się w biesiadne kwizy i zabawy, a nawet miodobranie.

 

jm_1_sm jm_2_sm jm_3_sm
jm_4_sm jm_5_sm jm_6_sm
jm_7_sm jm_8_sm jm_9_sm
jm_10_sm jm_11_sm jm_12_sm
jm_13_sm jm_14_sm jm_15_sm
jm_16_sm jm_17_sm jm_18_sm
jm_19_sm jm_20_sm jm_21_sm

Tradycją „Biesiady”są specjalne dyplomy, autorstwa artysty-rzeźbiarza Franciszka Palki, które organizatorzy imprezy - Anna i Janusza Kasztelewiczowie - wręczają je osobom, szczególnie przez siebie cenionym. W niedzielne południe taki dyplom trafił do rąk prof. Jana Miodka, z dedykacją: Najsłodszemu obrońcy mowy polskiej.

Przedstawmy Prof. Jana Miodka nieco bliżej.

Studia polonistyczne na Uniwersytecie Wrocławskim podjął w 1963 r. Marzył o tym kierunku, choć wychowawca w liceum namawiał na coś bardzie... konkretnego, co dałoby nie tylko dobry fach, ale też przyzwoite zarobki. Proponował wchodzącemu w dorosłe życie Janowi Franciszkowi medycynę lub politechniczne studia inżynierskie. Ten zaś, zdawać mógł praktycznie wszędzie, bo świadectwo dojrzałości miał niemal piątkowe, z wyjątkiem jednej jedynej, ale za to mocnej czwórki z matematyki. Wychowawcy nie posłuchał i wybrał to, co - jak czuł - da mu satysfakcję i kontakt z żywym słowem. Jak nam powiedział ...w każdym innym zawodzie zanudziłbym się na śmierć, zmuszony do... odwalania pańszczyzny.

Praca magisterska pt. „Nazwy miejscowe kulturalne typu Środa, Piątek, Wola, Osiek” otworzyła magistrowi Janowi Miodkowi drzwi do stażu asystenckiego i pracy naukowej w Katedrze Języka Polskiego Uniwersytetu Wrocławskiego.
W 1968 r. młodego językoznawcę zaproszono na spotkanie z redaktorami dziennika „Słowo Polskie”, by to i owo im wyjaśnił, przypomniał, a przy okazji czegoś nauczył.
Tak rozpoczęła się przygoda z popularyzacją poprawnej polszczyzny, a w „Słowie Polskim” pojawiła się autorska rubryka Jana Miodka zatytułowana „Rzecz o języku”, która ukazuje się do dziś.
Praca naukowa była jednak na pierwszym planie i zaowocowała imponującą bibliografią prac naukowych.

W 1983 otrzymał stopień naukowy doktora habilitowanego i objął stanowisko docenta Uniwersytetu Wrocławskiego. Od maja 1989 r. jest dyrektorem Instytutu Filologii Polskiej tej uczelni. Tytuł profesorki odebrał w1995 r. z rąk Lecha Wałęsy.
Jest doktorem honoris causa Pedagogicznego Uniwersytetu Wileńskiego i Uniwersytetu Opolskiego.

Na jego telewizyjnych i radiowych programach wychowuje się już trzecie pokolenie współczesnych Polaków.
Od 1987 do 2007 r. prowadził w TVP program „Ojczyzna polszczyzna”, za który dwukrotnie (1988, 1991) nagrodzony został „Wiktorem”, a w 1998 roku „Superwiktorem” - za całokształt twórczości telewizyjnej. W roku 2000 znalazł się na czwartej pozycji w plebiscycie na najwybitniejsze postacie telewizji XX wieku, zorganizowanym przez tygodnik „Polityka”.

Od roku 2009 roku prowadzi w TVP Polonia program „Słownik polsko@polski”, w którym widzowie z Polski i zagranicy mogą zadawać - „na żywo” - pytania dotyczące meandrów współczesnej polszczyzny.

Pośród książek autorstwa profesora, które popularyzują współczesną polszczyznę trzeba koniecznie wymienić prawdziwe bestsellery wydawnicze, do których należą: „Odpowiednie dać rzeczy słowo. Szkice o współczesnej polszczyźnie”, „Ojczyzna polszczyzna dla uczniów”, „Śląska ojczyzna polszczyzna”, „Nie taki język straszny. O polszczyźnie do uczniów”, Miodek drąży skałę”, „Rozmyślajcie nad mową!”, „ABC polszczyzny”, „Słownik ojczyzny polszczyzny” czy wreszcie najnowsze dwa tomy książki „Słownik polsko@polski z Miodkiem. Rozmowy profesora Jana Miodka o języku polskim z telewidzami z kraju i ze świata”.

 

jm_22_sm jm_23_sm jm_24_sm

Profesora dane nam było poznać także z kilku innych mniej znanych stron, m. in. jako smakosza tradycyjnej polskiej kuchni serwowanej w „Bartnej Chacie”, skromnego (co niejednemu ciężko udźwignąć, przy tak wielkiej popularności i rozpoznawalności) ale też otwartego na innych, niezwykle szarmanckiego wobec pań, obdarzonego poczuciem humoru, które czyni z niego prawdziwą „duszę towarzystwa”, znakomicie opowiadającego najróżniejsze (w tym nieco... frywolne) dowcipy i anegdoty.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z prof. Janem Miodkiem (MP 3), którą przeprowadził Leszek Horwath

 

Foto: Leszek Horwath, Bogdan Klimczyk i Mirosław Żak
Nagranie: Leszek Horwath
© Gospodarstwo Pasieczne "Sądecki Bartnik" 2013.
Wszelkie prawa zastrzeżone.

Copyright © 1997-2018 Gospodarstwo Pasieczne "Sądecki Bartnik" sp. z o.o. (dawniej Gospodarstwo Pasieczne "Sądecki Bartnik" Janusz Kasztelewicz)
Sądecki Bartnik na